O nic nieznaczącym geście „six seven” słyszał chyba każdy z nas, ale czy ktoś potrafi tak do końca wytłumaczyć, o co w nim chodzi? Każdy może rozumieć te dwa jakże słynne liczebniki w dowolny sposób, pani z biblioteki też...
Najpierw uczniowie zauważyli gazetkę: „6 rzeczy, które dają moc – 7 rzeczy, które warto robić codziennie”, którą czytali i pokazywali sobie nawzajem. Po kilku dniach wciąż i wciąż słyszeli ode mnie, że zapraszam ich do podjęcia wyzwania „six seven”. Wreszcie w całej szkolnej przestrzeni pojawiły się otulajki – kartki z cytatami znanych ludzi mówiące o potrzebie dbania o siebie samych, a dzięki temu – również o innych.
Każdy, kto chciał wziąć udział w wyzwaniu, mógł wylosować od jednej do siedmiu kartek otulajek. Pierwszą odnalezioną kartą była otulajka dla samego siebie – słowa, które dają moc tej właśnie osobie, pozostałe uczeń mógł wręczyć swoim najbliższym. Za odnalezienie każdej karty uczeń dostawał specjalną naklejkę 6-7, a za wyjaśnienie znaczenia zapisanych na nich słów – słodkie co nieco. Spośród wszystkich uczniów, którzy ukończyli wyzwanie otulajkowe, specjalna komisja wylosowała kilkunastu, którzy otrzymali dodatkowo nagrody książkowe.
Dzielmy się dobrocią każdego dnia.
BM




